Przejście na dietę roślinną staje się coraz częstszym wyborem osób dbających o zdrowie. Choć rezygnacja z mięsa bywa kojarzona głównie z pobudkami etycznymi, współczesna nauka dostarcza coraz więcej dowodów na to, że dobrze zbilansowany jadłospis bezmięsny może realnie wspierać profilaktykę najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych.Wpływ diety roślinnej na ryzyko chorób przewlekłychMechanizmy wspierające zdrowie w diecie roślinnejZnaczenie jakości produktów w jadłospisieŚwieże warzywa i owoce a profilaktyka
Tradycyjna jajecznica i klasyczne omlety zyskują poważną konkurencję w postaci techniki, która przybyła do nas z antypodów. Folded eggs, bo o nich mowa, to propozycja dla osób poszukujących w kuchni minimalizmu połączonego z niezwykłą teksturą i delikatnością.
Aromat wolno gotowanego wywaru z kaczki przywołuje wspomnienia domowej kuchni i babcinej troski o zdrowie rodziny. To danie, które od pokoleń zajmuje szczególne miejsce na naszych stołach, nie tylko ze względu na głęboki smak, ale także właściwości wzmacniające. Współcześnie na nowo odkrywamy jego potencjał, doceniając naturalne bogactwo ukryte w prostych składnikach.
Przez lata ser dorobił się kiepskiej reputacji. Wiele osób rezygnuje z niego w obawie przed nadmiarem tłuszczu, dodatkowymi kilogramami i podwyższonym cholesterolem. Rzeczywiście — niektóre gatunki są kaloryczne i jedzone bez umiaru mogą nie sprzyjać zdrowiu. To jednak tylko część prawdy. Ser nie jest produktem jednorodnym, a jego wpływ na organizm zależy od rodzaju, porcji i tego, jak często po niego sięgamy. Są odmiany, które dostarczają cennych składników odżywczych i mogą być wartościowym elementem codziennej diety. Co więcej, sery należą do najlepszych źródeł wapnia — pierwiastka kluczowego dla kości, zębów i pracy mięśni.Skąd wzięło się przekonanie, że ser szkodzi?Co naprawdę kryje się w serze?Lżejsze sery, które łatwiej włączyć do dietyFermentacja, która zmienia wszystko
Wigilijny karp to klasyka, która czasem sprawia trudności w obróbce ze względu na specyficzny aromat i konsystencję. Odpowiednie przygotowanie ryby przed smażeniem może znacząco wpłynąć na finalny efekt kulinarny. Zastosowanie produktów mlecznych w procesie marynowania pozwala skutecznie wpłynąć na strukturę mięsa oraz zneutralizować niepożądane nuty smakowe.
Opowieść o długowieczności często wiąże się z analizą codziennych nawyków żywieniowych i stylu życia. Przeczytaj historię kobiety, która osiągnęła sędziwy wiek, stosując proste i ekonomiczne rozwiązania kulinarne, co stało się przedmiotem szerszej obserwacji. Zdecydowanie warto postawić na zdrowe żywienie!
Smażenie karpia nie należy do przyjemnych zajęć - głęboki tłuszcz, pryskający przy wyłożeniu mokrej ryby na patelnię, a do tego zapach ryby. Nic dziwnego, że wiele osób wybiera pieczenie, a jeszcze inni kombinują z tłuszczami do smażenia karpia. I tu trzeba uważać, bo może okazać się, że będzie problem.
Zdecydowanie uwielbiana przez Polaków, królowa działu rybnego, czyli wędzona makrela - niedroga, smaczna, pełna ości i… dymu, który dodaje do niej aromatu. I to o ten dym właśnie chodzi, a dokładnie o związki, które osadzają się na mięsie ryb podczas wędzenia - to rakotwórcze związki, sól oraz metale ciężkie. Czy lepiej przerzucić się na inne ryby? Co robić?Makrela dostarcza cennych kwasów omega-3, ale w procesie wędzenia kumuluje wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA).Nawet 70 % WWA trafia do organizmu z jedzeniem; część producentów wciąż przekracza unijny limit 5 µg/kg benzo[a]pirenu (a to ta sama substancja, któa znajduje się w smogu!).Dietetycy radzą: wybieraj świeżą lub pieczoną rybę, a po wędzoną sięgaj sporadycznie – najlepiej raz w tygodniu i bez skóry.
Coraz większymi krokami zbliża się Boże Narodzenie, a w wielu domach już trwają gorączkowe przygotowania do wigilijnego menu. Śledzie — dla jednych absolutny klasyk, dla innych obowiązkowa tradycja — po prostu muszą pojawić się na stole. I choć większość z nas ma swój ulubiony przepis, niewielu naprawdę wie, że o ich smaku decyduje coś jeszcze przed dodaniem cebulki czy aromatycznych przypraw. Tą tajemnicą jest moczenie — ale nie takie, jak uczono nas w domu. Istnieje metoda, która nie tylko wydobywa z ryby najlepszy smak, ale też realnie służy naszym jelitom. Wyjaśniamy, co to za sposób i jak go zastosować.Moczenie śledzi to kluczowy etap, który wpływa na smak, jędrność i późniejszą jakość potrawyZamiast mleka czy wody warto sięgnąć po produkt naturalnie wspierający układ pokarmowyTaki płyn delikatnie zakwasza środowisko, wspiera jelita i poprawia trawienieŚledzie przygotowane tą metodą są świeższe, lżejsze i mają idealnie zbalansowany smak
Myślisz, że jesz zdrowo, a mimo to metabolizm zwalnia, pojawia się ciężkość po posiłkach, senność, a waga stoi w miejscu? To wcale nie musi oznaczać, że się źle odżywiasz. Często winny jest niepozorny nawyk, który codziennie , stopniowo, obniża tempo przemiany materii. Dobra wiadomość? Wystarczy jedna korekta, by organizm znów zaczął pracować sprawniej.• Za mało białka obniża efekt termiczny pożywienia i pogarsza kontrolę apetytu• Niedojadanie i niska kaloryczność „przestawiają” ciało w tryb oszczędzania• Ciągłe podjadanie rozregulowuje glukozę i insulinę• Zbyt mało błonnika osłabia mikrobiom, który steruje metabolizmem
Rząd postanowił wprowadzić zmiany dotyczące obiadów w szkołach. Postanowił ograniczyć mięso w diecie dzieci, decydując o roślinnych alternatywach. Co będzie trafiało na talerze dzieci i jak realnie będzie to kontrolowane przez rząd?
Ryby od lat uznawane są za jedne z najzdrowszych produktów w diecie człowieka. Dostarczają białka, wspierają serce, mózg i odporność, a przy tym są lekkostrawne i niezwykle odżywcze. Wiele osób wciąż zapomina jednak, że jedną z najbardziej wartościowych ryb kupimy… od ręki, w niemal każdym sklepie spożywczym.• Ta popularna ryba dostarcza wyjątkowo dużo kwasów omega-3• Wspiera serce, pamięć, koncentrację i odporność• Jest tania, powszechnie dostępna i nie wymaga skomplikowanej obróbki• To wartościowa alternatywa dla mięsa, bogata w białko i witaminy• Wybieraj ją świadomie — najlepsze są ryby świeże, mrożone lub w sosie własnym
Te orzechy należą do naszych ulubionych. Są delikatne i niezbyt twarde i dobrze smakują nawet bez soli, czy innych przypraw. Sprawdzają się jako samodzielna przekąska, a także jako składnik przeróżnych dań, zwłaszcza kuchni tajskiej lub indyjskiej. Co ciekawe, pochodzą z rośliny, która zdobyła ostatnio niezbyt zaszczytny tytuł – najbardziej trującej rośliny roku. I rzeczywiście, istnieje ryzyko zatrucia się tymi orzechami. Warto zdawać sobie z tego sprawę. Orzechy dostarczają nam cennych składników, takich jak nienasycone kwasy tłuszczowe, białko, błonnik, witamina E oraz minerały, w tym magnez, żelazo, potas, cynk i sódStanowią wartościowy element diety wegetariańskiej, a także sprawdzają się jako szybka przekąska w zabieganym dniuDrzewo nerkowca, z którego pochodzą lubiane orzechy, zostało właśnie wybrane najbardziej toksyczna rośliną roku
Prof. Marek Migalski usłyszał straszną diagnozę! Podczas rutynowego badania kolonoskopii okazało się, że ma zmiany nowotworowe w jelicie grubym. Lekarz przyznał, że gdyby przyszedł na badanie 5 lat wcześniej skończyłoby się na usunięciu polipa.
Sięgasz po znany produkt, a w telefonie miga komunikat: możliwe drobne kawałki metalu lub gumy w wybranych partiach. Główny Inspektor Sanitarny ostrzega, ale bez paniki — dotyczy to tylko części produktów, a rozwiązanie jest proste. Wycofanie już trwa, sklepy przyjmują zwroty, a infolinia działa. Jak sprawdzić swoją paczkę, co zrobić w domu i gdzie zadzwonić, by mieć pewność i spokój?
Z roku na rok rośnie liczba osób zmagających się z cukrzycą, także wśród młodych dorosłych. Choć zwykle winę za to przypisuje się genetyce czy otyłości, najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Południowej Kalifornii wskazują na jeszcze jeden, zaskakujący czynnik. Wystarczy codzienny, pozornie niewinny nawyk, by znacząco zwiększyć ryzyko rozwoju zaburzeń metabolicznych.• Cukrzyca to przewlekła choroba metaboliczna związana z zaburzeniami działania insuliny• Chorują na nią coraz młodsi — nie tylko osoby otyłe czy starsze• Zwiększa ryzyko powikłań, m.in. sercowo-naczyniowych i nowotworowych• Najnowsze badanie wykazało, że pewien powszechny nawyk żywieniowy drastycznie podnosi ryzyko cukrzycy typu 2
Przemęczona ciężkostrawną dietą wątroba potrafi upomnieć się o uwagę bólem, uczuciem pełności i spadkiem energii. Zanim sięgniesz po leki, warto wypróbować zielone wsparcie z ogrodu. Jarmuż – niegdyś ozdoba talerza – dziś powraca jako warzywo o działaniu ochronnym i regenerującym dla wątroby.
Kupić chleb bezglutenowy, czy bezglutenowe pierogi, ciasto, makaron, to żadna sztuka. Takich produktów jest mnóstwo i to nie tylko w sklepach ze zdrową żywnością, ale na półkach popularnych marketów. Dlatego dieta bezglutenowa jest coraz bardziej powszechna. Jest również po prostu modna. Dietę bez glutenu promują znane osoby, kojarzona jest ze zdrowym stylem życia, lepszym samopoczuciem i szczupłą sylwetką. W rzeczywistości jednak, w świetle badań naukowych, jej profilaktycznie stosowanie – bez medycznych wskazań – może czasem przynieść więcej szkody niż pożytku. Wyjaśniam, dlaczego.Gluten sam w sobie nie jest szkodliwy – problem z nim pojawia się jedynie u osób z określonymi chorobamiDieta bezglutenowa jest konieczna przy celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na glutenEliminacja glutenu „na wszelki wypadek” może prowadzić do niedoborów składników odżywczych i większej ekspozycji na metale ciężkie Pozytywny efekt po “odstawieniu glutenu” często wynika z wykluczenia białej, rafinowanej mąki, a nie z samej eliminacji glutenuZamiast rezygnować z glutenu, lepiej wybierać pełnoziarniste produkty zbożowe – orkisz, żyto, pęczak czy płatki owsiane
Działa oczyszczająco, pobudza trawienie i łagodzi wzdęcia. Wspiera florę jelitową, przyspiesza metabolizm, a nawet pomaga w detoksykacji organizmu. W krajach wschodnich jest codziennym składnikiem diety, u nas wciąż pozostaje niedoceniana. Tymczasem wystarczy szczypta, by układ trawienny odetchnął z ulgą.• Reguluje pracę jelit i przyspiesza przemianę materii• Działa jak naturalny detoksykant i usuwa toksyny z organizmu• Łagodzi bóle brzucha, kolki i wzdęcia• Wzmacnia odporność i wspiera wątrobę• Ma intensywny, orientalny smak, który odmienia nawet najprostsze dania
To jedno z tych dań, które z powodzeniem może zastąpić codzienne dodatki do obiadu – a przy tym pomoże utrzymać stabilny poziom cukru we krwi. Wiele osób odkrywa je na nowo, gdy lekarz zaleca ograniczenie węglowodanów prostych i przetworzonych produktów. Jest naturalne, pożywne i sycące, a do tego ma wyjątkowy smak, który nie każdemu przypadnie do gustu od razu – ale gdy już się go polubi, trudno wrócić do dawnych przyzwyczajeń.• Doskonały zamiennik ziemniaków, klusek i makaronów• Pomaga stabilizować poziom cukru we krwi• Zawiera cenne białko, błonnik i przeciwutleniacze• Wspiera serce, jelita i układ nerwowy• Można ją jeść na ciepło i na zimno, w wersji wytrawnej i słodkiej
W telewizji, w mediach społecznościowych, na bilbordach i w książkach kulinarnych wciąż powtarza się to przesłanie: nasze zdrowie zależy od tego, co jemy. Coraz częściej słyszymy, że odpowiednia dieta to klucz do dobrej kondycji, energii, długowieczności. To prawda, nic więc dziwnego, że coraz więcej osób zaczyna bardziej świadomie podchodzić do tego, co znajduje się na ich talerzu. Jednak w tej trosce o zdrowie łatwo zrobić krok za daleko. Niepostrzeżenie całe życie może zacząć kręcić się wokół jedzenia — planowania posiłków, analizowania etykiet, eliminowania kolejnych składników. I w pewnym momencie to, co miało być wyrazem dbałości o siebie, staje się obsesją i prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych.Zdrowa dieta może przerodzić się w obsesję, która podporządkowuje życie człowieka jednej ideiStopniowa eliminacja kolejnych produktów sprawia, że jadłospis staje się coraz uboższy, a jedzenie zaczyna budzić lękOsoby cierpiące na ortoreksję często izolują się społecznie, unikają spotkań i chorują z powodu niedoborówLeczenie ortoreksji wymaga pracy psychoterapeuty i dietetyka, a jego celem jest powrót do zwyczajności i odbudowanie elastyczności, nie tylko w temacie jedzenia. Ortoreksja ma swoje korzenie głębiej – w psychice.
Kurczak z masowej hodowli i tzw. „piąta ćwiartka” to najgorszy możliwy wybór na rosół. Mięso naszpikowane hormonami i antybiotykami oraz organy wewnętrzne kumulujące toksyny nie tylko pogarszają smak, ale mogą szkodzić zdrowiu, zwiększając ryzyko infekcji i chorób cywilizacyjnych.
Podwyższony poziom cholesterolu, zwłaszcza jego frakcji LDL, to cichy wróg, który z czasem może prowadzić do poważnych problemów sercowo-naczyniowych, takich jak zawał czy udar. Zmiana stylu życia, a w szczególności diety, to pierwszy i często najskuteczniejszy krok w kierunku poprawy wyników badań, który w przypadku łagodnej hipercholesterolemii może nawet zastąpić leki. Warto sprawdzić, które domowe metody mają realne potwierdzenie naukowe.Dieta i styl życia to podstawa – bez nich nawet leki mogą okazać się mniej skuteczneBłonnik, kwasy Omega-3 i sterole roślinne to kluczowe składniki, które powinny znaleźć się w codziennym menuW przypadku wysokiego ryzyka powikłań, same domowe metody mogą nie wystarczyć, a konsultacja lekarska jest niezbędna
Stłuszczenie wątroby dotyczy już co czwartego dorosłego Polaka, a w domowych pogłoskach coraz częściej pojawia się prosty trik – łyżeczka mączki z kurek rozpuszczona w letniej wodzie tuż po przebudzeniu. Czy w tym leśnym proszku naprawdę kryje się wsparcie dla przeciążonej wątroby i czy warto wydawać na niego pieniądze? Sprawdziliśmy fakty, ceny i możliwe korzyści.Czym dokładnie jest mączka z kurek i jak ją przygotować lub kupić?Jakie składniki kurek mogą chronić wątrobę przed stresem oksydacyjnym?Ile kosztuje gotowy proszek i jak bezpiecznie włączyć go do diety?
Kanapka z szynką do pracy, parówki „na szybko”, grill w weekend – znasz to? Dziś wiemy, że przetworzone mięso zwiększa ryzyko nowotworów, a inne – również bardzo lubiane przez Polaków – jest oceniane jako prawdopodobnie rakotwórcze. O jakie mięso chodzi, ile można go jeść bezpiecznie i czy istnieją równie smaczne, ale zdrowsze alternatywy? Wyjaśniamy.Przetworzone mięso (np. parówki, szynka) zwiększa ryzyko nowotworów – warto je mocno ograniczać.Mięso ssaków jest „prawdopodobnie rakotwórcze” – jedz rzadziej i w mniejszych porcjach.Zamienniki: drób, ryby, strączki, tofu; stawiaj na świeże produkty i unikaj przypalania (np. na grillu)
To warzywo coraz częściej pojawia się w zaleceniach dietetyków – i słusznie. Cykoria, znana głównie z sałatek i „kawy zbożowej”, może realnie wspomagać perystaltykę jelit, poprawiać tolerancję glukozy i chronić wątrobę. W czasach, gdy coraz więcej osób zmaga się z zaparciami, insulinoopornością i niealkoholowym stłuszczeniem wątroby, regularne spożycie cykorii może stać się prostym, naturalnym wsparciem profilaktyki.Cykoria to jedno z najbogatszych naturalnych źródeł inuliny, prebiotyku, który wspiera pracę jelit i mikrobiotęBadania wskazują, że korzeń cykorii może poprawiać tolerancję glukozy i zmniejszać insulinooporność u osób z ryzykiem cukrzycy typu 2Warzywo to może wspomagać wątrobę i uzupełniać niedobory błonnika w diecie, co czyni je cennym składnikiem codziennego menu
Zdarza Ci się być zmęczonym zaraz po obiedzie? Czujesz senność, nie możesz się skupić na swoich zadaniach, choć wiesz, że sypiasz całkiem nieźle? Taki stan nie zawsze musi wynikać z przemęczenia. Często winna jest zła jakość diety, przejadanie się lub niedobór białka.Zapytaliśmy dietetyczkę kliniczną, dr Paulinę Ihnatowicz o to, które produkty naprawdę dodają energii, jak komponować kolację, żeby lepiej spać, i co zamiast batonika zjeść w pracy. Ekspertka podzieliła się z nami swoimi tipami. Najwięcej energii odbiera nam żywność wysoko przetworzona – fast foody, słodycze i dania gotoweKażdy posiłek powinien zawierać białko – także przekąskiIdealna kolacja to białko + błonnik + węglowodany złożone, bez nadmiaru tłuszczuPrzekąski z białkiem i błonnikiem stabilizują poziom cukru lepiej niż słodyczeJeśli brakuje czasu na posiłek, dobrym rozwiązaniem może być shake białkowy Przy przewlekłym zmęczeniu warto zbadać niedobory – szczególnie żelaza, D3 i kwasów omega-3
Polacy ziemniaki kochają, to fakt - zbiory ziemniaków w 2024 r. wyniosły około 5,9 mln ton, a ich spożycie około 90 kg rocznie na mieszkańca Polski. czyli prawie dwukrotnie więcej niż jemy cukru. Ziemniaki są jednak zdrowe, ale trzeba je jeść odpowiednio - nie tyle z umiarem, co w odpowiednim towarzystwie.