Ser to nie zawsze synonim cholesterolu i kalorii. Te gatunki warto jeść dla zdrowia
Przez lata ser dorobił się kiepskiej reputacji. Wiele osób rezygnuje z niego w obawie przed nadmiarem tłuszczu, dodatkowymi kilogramami i podwyższonym cholesterolem. Rzeczywiście — niektóre gatunki są kaloryczne i jedzone bez umiaru mogą nie sprzyjać zdrowiu. To jednak tylko część prawdy.
Ser nie jest produktem jednorodnym, a jego wpływ na organizm zależy od rodzaju, porcji i tego, jak często po niego sięgamy. Są odmiany, które dostarczają cennych składników odżywczych i mogą być wartościowym elementem codziennej diety. Co więcej, sery należą do najlepszych źródeł wapnia — pierwiastka kluczowego dla kości, zębów i pracy mięśni.
- Skąd wzięło się przekonanie, że ser szkodzi?
- Co naprawdę kryje się w serze?
- Lżejsze sery, które łatwiej włączyć do diety
- Fermentacja, która zmienia wszystko
Skąd wzięło się przekonanie, że ser szkodzi?
Sery, zwłaszcza twarde i długo dojrzewające, zawierają sporo energii oraz tłuszczów nasyconych. Przez wiele lat to właśnie one były uznawane za głównego winowajcę chorób serca i podwyższonego cholesterolu. Nic dziwnego, że ser zaczął być traktowany jak produkt „zakazany”, szczególnie w dietach redukcyjnych.
Coraz więcej badań pokazuje jednak, że wpływ sera na zdrowie nie jest tak prosty. Znaczenie ma tzw. matryca żywnościowa — czyli to, w jakiej formie tłuszcz, białko i minerały występują razem w produkcie. W praktyce oznacza to, że ser działa na organizm inaczej niż np. masło czy wysoko przetworzone przekąski bogate w tłuszcz i sól.
Przeczytaj też: Zajadamy się tym serem, bo uznawany jest za zdrowy. Nic bardziej mylnego

Co naprawdę kryje się w serze?
Ser to skoncentrowane źródło składników, których często brakuje w diecie. Na pierwszym miejscu jest wapń — dobrze przyswajalny i obecny w dużych ilościach, szczególnie w serach dojrzewających. To właśnie on odpowiada za wytrzymałość kości i zębów oraz prawidłową pracę mięśni.
Oprócz wapnia sery dostarczają:
- pełnowartościowego białka, potrzebnego do regeneracji i utrzymania masy mięśniowej,
- fosforu, który wspiera mineralizację kości,
- witamin z grupy B, w tym witaminy B12, ważnej dla układu nerwowego i produkcji krwi.
W kontekście starzejącego się społeczeństwa i powszechnych niedoborów wapnia, ser — spożywany z umiarem — może być realnym wsparciem dla zdrowia układu kostnego.
Lżejsze sery, które łatwiej włączyć do diety
Nie każdy ser musi oznaczać nadmiar kalorii. W codziennej diecie dobrze sprawdzają się sery świeże i półtłuste, które mają mniej tłuszczu i soli, a jednocześnie zachowują wysoką wartość odżywczą.
Do takich wyborów należą m.in.:
- twaróg chudy lub półtłusty,
- serek wiejski,
- ricotta,
- świeża mozzarella o obniżonej zawartości tłuszczu.
Te sery są bogate w białko, sycące i stosunkowo lekkie, dlatego łatwiej wpasować je w dietę osób dbających o sylwetkę lub poziom cholesterolu.
Fermentacja, która zmienia wszystko
Na szczególną uwagę zasługują sery fermentowane. Proces fermentacji sprawia, że powstają w nich bioaktywne związki oraz bakterie kwasu mlekowego, które mogą wspierać pracę jelit i korzystnie wpływać na metabolizm.
Badania obserwacyjne sugerują, że umiarkowane spożycie fermentowanych serów nie zwiększa ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, a w niektórych analizach wiąże się nawet z lepszymi wynikami zdrowotnymi niż całkowite unikanie nabiału. Do tej grupy zalicza się m.in. fetę, a także sery kozie i owcze, które często są lepiej tolerowane i mają nieco inny profil tłuszczów niż sery z mleka krowiego.
Źródła: https://nutritionsource.hsph.harvard.edu/cheese/, https://www.health.harvard.edu/heart-health/eat-cheese-if-you-please, https://www.webmd.com/diet/health-benefits-cheese