Codzienna pomarańcza zamiast „czegoś na poprawę nastroju”? Coraz więcej danych sugeruje, że po cytrusy warto sięgać nie tylko zimą i nie tylko dla witaminy C. Regularne jedzenie owoców cytrusowych może wiązać się z niższym prawdopodobieństwem wystąpienia depresji - a trop prowadzi z talerza prosto do jelit, mikrobiomu i chemii mózgu. Brzmi zaskakująco? Tym bardziej warto sprawdzić, co dokładnie pokazują badania i dlaczego tak pozornie zwykły nawyk może mieć znaczenie dla zdrowia psychicznego.
Coraz więcej badań wskazuje na to, że dieta wpływa nie tylko na naszą sylwetkę i poziom energii, lecz także na samopoczucie, koncentrację, a nawet ryzyko depresji, czy stanów lękowych. Chodzi o to, że w naszym ciele działa niezwykle złożony system komunikacji między jelitami a mózgiem – tak zwana “oś jelito–mózg”, a jej głównymi bohaterami są bakterie jelitowe. Mogą one regulować produkcję neuroprzekaźników, wpływać na reakcję na stres i modulować stany zapalne.A skoro tak, to nasze emocje naprawdę mogą zależeć od talerza. I odwrotnie – to, co trafia na talerz, może poprawić – albo pogorszyć – nasz nastrój.Jelita komunikują się z mózgiem przez nerw błędny, hormony i układ odpornościowyBakterie jelitowe produkują neuroprzekaźniki, w tym serotoninę i GABANiewłaściwa dieta może zaburzać mikrobiotę i nasilać objawy stresu, depresji czy lękuProbiotyki i prebiotyki wspierają równowagę psychiczną i odporność na stresZmiana diety może radykalnie poprawić nastrój – wystarczy wiedzieć, od czego zacząć