Uzależnienie od alkoholu nie jest oznaką słabej woli, lecz przewlekłą chorobą, która zmienia sposób działania układu nagrody w mózgu. O jej rozwoju decyduje połączenie czynników biologicznych, psychologicznych i środowiskowych – dlatego dwie osoby mogą pić w podobny sposób, a tylko jedna z nich się uzależnia. Kluczowe jest wczesne rozpoznanie sygnałów ostrzegawczych i szybkie sięgnięcie po pomoc. W Polsce leczenie jest dostępne w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.Mechanizm uzależnienia: co dzieje się w mózgu alkoholikaNawyki picia, które powinny niepokoićGdzie i jak leczyć się w PolsceWsparcie psychoterapeutyczne i farmakologiczne – co naprawdę działa
NIK sprawdziła, jak Narodowy Fundusz Zdrowia gospodarował pieniędzmi z opłaty cukrowej i podatku od małpek. Okazało się, że Fundusz finansował dzięki tym środkom ogół świadczeń, a nie to, na co były przeznaczone, czyli leczenie osób z otyłością i alkoholizmem. Do wyników kontroli odniosło się Ministerstwo Zdrowia.
Wśród wielu osób panuje przekonanie, że "piwo to nie alkohol" i "piwo nie uzależnia". Ile w tym prawdy? Zapytaliśmy o certyfikowanego psychoterapeutę uzależnień, Roberta Rutkowskiego. "Ja nie piję alkoholu. Tylko piwo" – wielu terapeutów nie raz słyszało te słowa. Wypowiadają je osoby, które są przekonane, że nie mają problemu z alkoholem, bo "piją tylko piwo" i "się nie zataczają". Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Od piwa da się uzależnić tak samo jak od każdego innego alkoholu, a nawet bardziej.
Ze stacji benzynowych zniknie alkohol? Minister Zdrowia Izabela Leszczyna zdradziła, że trwają analizy dotyczące zakazu sprzedaży trunków. Jej zdaniem alkohol w ogóle nie powinien być sprzedawany na stacjach benzynowych. Wiadomo, że o podjęcie prac w związku z tym tematem poprosił premier - Donald Tusk. Nie wszyscy jednak są przychylni pomysłowi Leszczyny. W mediach społecznościowych zagościła gorąca dyskusja w związku z tematem sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych.
Zgodnie z nowelizacją Kodeksu karnego od 14 marca 2024 roku pijani kierowcy z zawartością alkoholu we krwi powyżej 1,5 promila, będą tracili pojazdy i to niezależnie od tego, czy spowodują wypadek, czy nie. Ich samochody zostaną sprzedane. Nie jest to jednak jedyna grupa, która może stracić auto.Nowe przepisy mają zniechęcać kierowców do jazdy pod wpływem alkoholu. Będą tracić auta niezależnie od ich wartości, a jeśli nie należą do nich, będą płacić olbrzymią karę.